26 grudnia 2018

Parafina na dłonie i stopy - zabieg w domu

Parafina na dłonie i stopy - zabieg w domu


Parafina na dłonie i stopy – Parafina jest otrzymywana dzięki destylacji ropy naftowej. Sama w sobie nie nawilża ale tworzy powłokę na skórze, która ma zamykać wilgoć. Długotrwałe utrzymywanie ciepła przez parafinę rozszerza pory, dzięki czemu substancje pielęgnacyjne zdecydowanie lepiej się wchłaniają. 
Weszłam w jej posiadanie przez pewną przygodę... mieszkanie samemu uczy, gdy musiałam rozkręcić kolanko w łazience pod umywalką niestety poparzyłam się kretem... pielęgniarka w ośrodku zdrowia doradziła aby kupić parafinę ciekłą i nią leczyć rękę. Rana szybko się zagoiła, a 7/8 opakowania zostało. Mieszkam na walizkach i nie chcę robić magazynów kosmetyków, więc postanowiłam przetestować zabieg z użyciem parafiny i zużyć dany produkt. 

Zabieg parafinowy do stóp i na dłonie – znalazłam chwilę dla siebie i przygotowałam:  
  • Garnek z wodą 
  • Dwa naczynia na parafinę – jedno mniejsze do rozpuszczania, a drugie większe tak aby zmieściła się w nim dłoń lub stopa podczas zabiegu 
  • Parafinę, do kupienia TUTAJ 
  • Peeling kawowy
  • Rękawiczki i woreczki foliowe 
  • Rękawiczki i skarpetki frotte
  • Maska do dłoni i stóp
  • Krem nawilżający i odżywiający. 
Zabieg: Ogrzałam parafinę w mniejszym naczyniu zanurzonym w gotującej wodzie. Odczekałam chwilę aby nie była za gorąca, by się nie poparzyć. W czasie gdy stygnie zaczęłam już przygotowanie dłoni i stóp do zabiegu, odsunęłam skórki wokół paznokci. Następnie wykonałam peeling kawowy, picie kawy fusiary ma swoje pozytywy, nie pobudza mnie jak kawoszy, ale fusy wykorzystuję do pielęgnacji - złuszczy on martwy naskórek i przygotuje skórę do nawilżania. Osuszyłam skórę i nałożyłam na nie grubą warstwę maski, którą posiadałam dzięki spotkaniu w KPT Kielce - śniadanie startup'owe, podobną możecie zamówić TUTAJ. Wmasowałam ją. Gdy się całkowicie wchłonęła nałożyłam następną porcję. Sprawdziłam temperaturę parafiny. Zanurzyłam całą stopę, następnie drugą. Wyjełam i poczekałam aż parafina zastygnie. Założyłam woreczki foliowe, a na nie skarpetki. Po około 15-20 minutach zdjęłam zastygniętą parafinę. Ponownie użyłam kremu, robiąc przy tym delikatny masaż. Czynności powtórzyłam na ręce.

Efekty: Moje ręce od razu po styczności z detergentami (np. gdy przedziurawi się w trakcie mycia garów rękawica) od razu zaczynają obchodzić za skóry (pasowałoby tutaj określenie "skóra węża" jakie wymyślono mi w średniej szkole przezwisko choć wtedy to było ze względu na stan cery). Stopy też mam ciągle widoczne ze względu na treningi pole dance, więc pielęgnacji odpuścić nie mogę. Po ściągnięciu hybryd stan moich paznokci również uległ pogorszeniu - powierzchnia zrobiła się szorstka, i dziwnie miękkie, uginające się nawet po delikatnym dotknięciu.
Różnica w kondycji skóry jest zauważalna od razu. Stała się miękka i delikatna, a efekt utrzymywał się przez kilka dni. Wykonywanie zabiegu jest zalecane szczególnie jesienią i zimą, gdy temperatury i wiatr dokuczają dłoniom.  
Częstotliwość wykonywania zabiegu jest zależna od stanu skóry. Na początku można stosować go dwa razy w tygodniu. Po osiągnięciu zamierzonego efektu wykonywałam okłady dla przyjemności, raz na 1-2 tygodnie. 

8 komentarzy:

  1. Muszę wypróbować :) Okres poświąteczny to świetny moment, aby zadbać o siebie przed sylwestrem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo nie wiedziałam o tak dobroczynnych właściwościach parafiny.
    Niekiedy wartościowe produkty są na wyciągnięcie ręki, a my nie zdajemy sobie nawet z tego sprawy :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam już zabiegi parafinowe na dłonie, ale nigdy nie wykonywałam ich sama w domu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam szczerze, że nie spotkałam się wcześniej z takim produktem.
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam żadnych zabiegów parafinowych ☺
    Chyba musze je wypróbować ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o dobroczynnym działaniu parafiny :) Jednak na taki zabieg nie odważyłam się jeszcze w domu :)

    OdpowiedzUsuń

Cenimy uczciwych i lojalnych czytelników. Nie tolerujemy spamu. Chcesz się na tej stronie zareklamować? Sprawdź zakładkę współpraca :)
Na blogu obowiązuje Polityka Prywatności.

Bądź ze mną w stałym kontakcie :) Zapisz się na newsletter!