Menu

31 grudnia 2018

Jak podsumować rok? Zadać sobie 75 ważnych pytań :)

Jak podsumować rok? Zadać sobie 75 ważnych pytań :)
Rozliczenie swoich wyników za pierwszy kwartał? 14 marca 2018

Pomysł na tego typu formę posta dostałam w emailu, jestem jednym z wielu stałych czytelników bloga Bartka Popiela - liczysiewynik.pl. Jako że wróciłam już do Lublina i jeszcze przez świeżo robiony makijaż permanentny nie mogę się tapetować, mam masę czasu do wieczora😊 Na początek, 75 pytań na podsumowanie roku:

1. Co zrealizowałem w tym roku? Obroniłam tytuł licencjata. Dostałam się na kolejne studia, obudziłam się po 7 latach i w końcu poszłam na Grafikę komputerową 💪
2. Co poszło zgodnie z planem? Przeprowadzka do nowego wcześniej nie znanego mi miasta - do Lublina.
3. Jakich rzeczy nie planowałem, ale wydarzyły się w ciągu roku? Zamieszkałam podczas wakacji z znajomym.
4. Co planowałem, ale jednak tego nie zrobiłem i dlaczego? Nie sprzedałam działki fatum - nie znalazłam klienta.
5. Czego nie wziąłem pod uwagę? Kosztów reklamy działki.
6. Co było źle zaplanowane? Reklama działki.
7. Czego było w tym roku za mało, a czego za dużo? Za mało przychodów, za dużo kosztów stałych.
8. Co powinienem zmienić? Przestać być matką-teresą! Nie można całe życie stawiać się w pozycji "tej drugiej", czas pomyśleć o sobie na pierwszym planie.
9. Jakie kroki muszę podjąć? Jeszcze nie wiem... związane jest to z moją psychiką, a medycyna to nie moja działka.
10. Od czego mogę zacząć? Od psychoterapii. Chodziłam przez lata i dużo mi to pomogło. Widocznie czas powrócić.
11. Jakie ważne wydarzenia biznesowe i osobiste miały miejsce w tym roku? Rocznica firmy❤️ Pełny rok płacenia swojego ZUS-u🤣 Co tam że nigdy więcej nie ujrzę tych pieniędzy na oczy, to cena wolności - albo bedziesz płacił za siebie i miał swoje życie, albo ktoś będzie je płacił za ciebie, i miał twoje życie w swojej garści!
12. Co konkretnie osiągnąłem? Poszłam na studia zgodne z moimi zainteresowaniami.
13. Jak dane osiągnięcia wpłynęła na moje życie? Jestem coraz lepsza w tym co robię, jest to zgodne ze mną. BA potrafię być zadowolona z efektów swojej pracy! Wcześniej to byłam Krytyk swojej pracy number 1.
14. Co było dla mnie największym sukcesem? Przeprowadzić się do nowego i nieznanego miasta.
15. Co było moim największym wyzwaniem? Pozyskać zewnętrzne finasowane szkoły.
16. Czego nowego doświadczyłem? Pozyskiwania zewnętrznych pieniędzy na studia podyplomowe, aż 75%!
17. Co było trudne? Jak sobie z tym poradziłem? Niejasne zasady i co chwila "dokładanie czegoś nowego" w finansowaniu studiów. Ostatecznie udało się uzyskać 75% kwoty, co jest i tak dużym sukcesem, bo poprzednia szkoła kosztowała mnie 150% ! (to 150% dlatego że wkopałam się w długi przez etat, koszty utrzymania przekraczały bardzo misterną parodię wynagrodzenia jakie wtedy miałam).
18. Jak zmieniły się możliwości zawodowe? Brand osobisty nabrał "świeżości" - Photoshop czyni cuda!
19. Które z moich zawodowych osiągnięć dały mi największą satysfakcję? Dotrwanie do pełnego roczku mojego dzieciątka sklepu💕 Nie mam jeszcze dochodów pasywnych, więc muszę zapieprzać by docierać do nowych ludzi. Udało mi się pracę pogodzić z wakacjami w Słowacji, to dla mnie najważniejsze bo było to niemożliwe podczas etatu z prostej przyczyny - ten zakład nie przemieszczał się ze mną, musiałam ja do niego przychodzić, co mnie okropnie ograniczało i odbierało radość i życie.
20. Jakie zdarzenia w największym stopniu pomogły mi się rozwinąć? Współprace barterowe z firmami. Wbrew pozorom trzeba się "naprodukować" by ładnie przedstawić reklamowany produkt, i być w stałym kontakcie z firmą, by nie było kwasu, by wszystkie strony były zadowolone.
21. Czego się nauczyłem? Że nie ma sensu płakać za wampirami energetycznymi. Skoro nie potrafią docenić twojej uwagi, niech szukają nowej ofiary.
22. Jakie umiejętności poprawiłem? Prowadzić samochód 🤣 Jeśli za miesiąc nie przyjdzie zdjęcie pamiątkowe to 2018 rok będzie rokiem bez mandatu 🤣
23. Jakie umiejętności chciałem poprawić, a jednak tego nie zrobiłem? Pole dance... stanełam na grupie 0, mam problem z wybiciem się w górę. A do tego zmieniłam klub, nowe instruktorki, nowa grupa, zamiast pomóc to mnie pogrążyło.
24. Co stanęło mi na drodze? Moja kondycja.
25. Czego nie zaplanowałem? Zakupu pełnej suplementacji i magnezji.
26. Co powinienem wziąć pod uwagę, aby pracować nad daną umiejętnością? Chodzić na trening częściej niż raz w tygodniu.
27. Jakie marzenie spełniłem? Zamieszkałam z kimś znajomym. Zawsze moja wizja domu to nie przymusowa rodzinka: mąż-żonka-gnojek bo taki przymus, tylko ludzie którzy naprawdę się tolerują i lubią.
28. Jakie marzenie zamierzałem spełnić i nie zrobiłem tego? Sprzedać działkę-fatum.
29. Jakie były najprzyjemniejsze momenty tego roku? Wakacje - czas wesel, kontaktów towarzyskich, balang w klubach, dużo jeżdżenia autem z własnego wyboru, długo spałam, trenowałam sporty o których zawsze marzyłam - w wtorki rurka, w soboty krav maga - grafik ideał ❤️
30. Kiedy czułem się najszczęśliwszy? Koniec wakacji, oddali mój veksel in blanco -byłam wolna, to koniec, nic nie musiałam zwracać.
31. Gdzie w tym roku byłem? Słowacja i to słynne Zakopane. A z polskich to już jest moja tradycja, że raz do roku odwiedzam Wawe i Lódź.
32. Jakie nowe miejsca poznałem? To słynne Zakopane.
33. Jak dbałem o relacje? Jak zawsze słuchałam, nawet gdy nie powinnam. Okazywałam uwagę, starałam się jak mogę cokolwiek doradzić, a nie zbywać "aha ok/Y nieźle". Utrzymywałam kontakt realny - odwiedzałam gdy miałam możliwość - a nie pisanie bez sensu "hej co tam" co 5min. A no i staram się zapamiętać jak najwięcej szczegółów z tego co ktoś do mnie mówi, a nie co drugie słowo. 
34. Która z moich relacji była najbardziej wzmacniająca? Żadna. Nie mam nikogo choćby o trochę zbliżonym charakterze czy sytuacji życiowej - to jest źródło częstych konfliktów, no bo jak przedsiębiorca i etatowiec mają znaleść wspólny mianownik? To są dwa różne światy.
35. O jakie relacje powinienem zadbać mocniej? Nieee jeszcze mocnej to by już była matka-teresa level expert! Trzeba przystopować i wreszcie pomysleć o sobie.
36. Co zmieniło się w relacji z poszczególnymi osobami? Wyszło na jaw kto jest kolejnym "zagożałym kościelnikiem" czyli kolejnym wampirem energetycznym. Dowiedziałam się też w jakim kolejnym niedalekim mnie mieście dalej panuje przymus żenienia się! 
37. Kogo nowego poznałem? Ludzi z AIESEC. Zagraińczyków z Ukrainy.
38. Czemu poświęciłem za dużo uwagi? Innym ludziom.
39. Czemu poświęciłem za mało uwagi? Sobie.
40. Co zrobiłem dobrego dla innych? Utworzyłam miejsce pracy.
41. Co zrobiłem dla siebie? YYYYY no to jest kulwa dobre pytanie! Kiedy ja choć przez chwilę o sobie pomyślałam.... chyba tylko wtedy gdy aby uczcić rozwiązanie długiej sprawy urzędowej, w nagrodę sprawiłam sobie pędzle do makijażu 🤔
42. Jak o siebie zadbałem? Zaczęłam trenować sporty o których od zawsze marzyłam.
43. Co zrobiłem dla swojego ciała? Spałam dotąd aż organizm się tego domagał - a nie jak za etatu bo budzik karze. Zrobiłam makijaż permanentny. 
44. Co zrobiłem dla swojego zdrowia? Poszłam na okresowe badania do dentysty.
45. Ile czasu poświęciłem na relaks? Prawie że nic 😳
46. Jak często ćwiczyłem? Co drugi dzień ✌️
47. Jak się odżywiałem? W zgodzie z tym co podpowiadał organizm. Gdy na coś reagowałam wymiotami, odstawiałam z jadłospisu produkt.
48. Czego powinienem jeść / pić mniej? Alkoholu XD
49. Czego powinienem jeść / pić więcej? Soków owocowych.
50. Od czego zacznę? Od ograniczenia alkoholu XD Nie ma z kim w Lublinie pić, będzie łatwo XD
51. Jakie badania kontrolne zrobiłem? Morfologie krwi, przegląd stomatologiczny czy jak to nazwać.
52. Jakich badań kontrolnych nie zrobiłem, a byłyby wskazane? Nie poszłam do okulisty.
53. Jakie nawyki zmieniłem? Nauczyłam się zmieniać biegi na wyższych obrotach - mojego bezynioka niskie obroty muliły i nie wiedziałam czego, od lat jeździłam dislem.
54. Jakie moje nawyki były pomocne i wspierające, a które ograniczające, szkodliwe? No mój chłopak jest zadowolony z tego 🤣 
55. W jakich wydarzeniach kulturalnych uczestniczyłem? W Juwenaliach 🤣
56. Jakie filmy i seriale były dla mnie wartościowe? Kler. Wiedziałam że z tą mafią jest źle, ale nie wiedziałam o co chodzi z tą pedofilią z czym to sie je.
57. Jakie przeczytane książki były dla mnie wartościowe? Bądź PRO, 7 nawyków skutecznego działania, Inteligencja emocjonalna, Zjedz tę żabę.
58. Czego dowiedziałem się o sobie? Że puchnę po zabiegach makijażu pernametnego "efekt godlewkich" utrzymuje się około 3h 🤣
59. Z czego jestem dumny? Z zrobionego makijażu permanentnego brwi i ust.
60. Za co jestem wdzięczny? Za salony makijażu w których mnie robiono, władze SAN w CK że pomogły przetrwać do obrony licencjatu, ludziom z CK za otwartość.
61. W jakich obszarach mojego życia się nie rozwijam? Sprzedaż. Jeszcze mam jakąś wewnętrzną blokadę i opory pozostałe po etacie, i nie potrafię być tak dobra jak przed etatem.
62. Co zamierzam z tym zrobić? Znaleść mentora. To już jedna metoda której jeszcze nie sprawdziłam.
63. Gdzie muszę odpuścić? Gdy ktoś w moim otoczeniu jest wampirem energetycznym - odstawić tą toksyczną znajomość.
64. Czy jestem zadowolony ze swojej kariery? Jeszcze nie, wewnętrzny perfekcjonizm i ambicja woła Więcej.
65. Czego nauczyłem się w minionym roku? Ze bez względu na wiek czy stopień znajomości, ruchacz i tak pokaże swoje prawdziwe oblicze, i dla własnego zdrowia trzeba takiego pożegnać. Bo on będzie ci ten szajs swoją beznadziejną usługę wpychać za wszelką cenę, a chore teksty takich typów zapadają w pamięć i nie pozwalają spać.
66. Jak wygląda moja sytuacja finansowa? Ktoś z boku powiedziałby całkiem spoko, moja ambicja mówi całkiem mało.
67. Co mogę zrobić, żeby ją poprawić? Pozbyć się działki-fatum, bruździ mi papiery i żadnego pożytku z niej nie ma. Tylko niesmak w umyśle przez tego kto mnie tak lata temu urządził i jaki miał motyw...
68. Na czym powinienem się skupić? Rozwój siebie i firmy.
69. Z jakich projektów / współprac całkowicie rezygnuję? Nie ma takich.
70. Jak spędzam wolny czas? Jak normalny człowiek, spotykam się z znajomymi, jeżdżę autem bez celu, uczę się.
71. Jakie projekty skończyłem? Przygotowałam dużo postów, które następnie rozplanowywałam żeby pojawiały się w równych odstępach czasowych na blogu, więc jest to osiągnięcie.
72. Jakich projektów nie skończyłem? Nagrania. Są scenariusze, nie ma realizacji.
73. Jak mogę poprawić moje relacje z innymi? Teraz czas żeby oni się wykazali!
74. Na czym chcę się skupić w kolejnym roku? Na sobie. Czas dowiedzieć się co to jest egoizm, ego, jakby to było jakbym to wreszcie ja błyszczała. Koniec z faworyzowaniem każdego dookoła.
75. Robienie jakiej jednej rzeczy przybliży mnie do realizacji mojego głównego celu? Nauczenie się myślenia w kategorii "To jest moje dzieło, co z tego że wszyscy byli wobec mnie anty, ja tego chciałam i to zrobiłam."


To jeszcze podsumowanie tak jak podpowiada Bartek, najważniejszych wydarzeń z roku:

Styczeń: wyznałam całą historię co się wydarzyło w czerwcu 2017 i pokazałam calą rozmowę związaną z tą osobą - oczyściłam się z pustych zarzutów i uspokoiłam sumienie

Luty: pierwsza współpraca barterowa na blogu

Marzec: premiera odcinka serialu w którym wystąpiłam
powtarzające się problemy z nazwa.pl zmusiły do szukania kogoś innego
makijaż permanentny brwi

Kwiecień: przenoszę hosting
wracam na wolontariat

Maj: Juwenalia
Blogotok

Czerwiec: druga współpraca barterowa
pierwszy w życiu przejazd przez Warszawę samochodem

Lipiec: przeprowadzka 
pierwsze w życiu wesele na które ja byłam proszona
rozpoczęcie treningów krav magi i pole dance

Sierpień: wyjazd na Słowację
drugie wesele w tym sezonie 
powstała drużyna piłkarska reklamująca mój sklep
wyszło na jaw gdzie jest jeszcze przymus żenienia się

Wrzesień: urodziny firmy
granie w stare gry video w Echo podczas imprezy Komputery z dawnej ery
wyprowadzka z CK
poznanie Ukraińców
rozpoczęcie pozyskiwania pieniędzy na studia

Październik: obrona licencjatu
uzyskanie finansowania studiów w wysokości 75%

Listopad: przeprowadzka do Lublina
tułaczka i bujanie się pomiędzy Kielcami, Mielcem, i Lublinem

Grudzień: regularne prowadzenie kampanii reklamowych firmy w Social Media, również świątecznych
pierwszy raz w życiu udało mi się zrobić mostek
zakup pierwszej w życiu paletki do makijażu i nauka
makijaż permanentny ust

A ode mnie na koniec życzenia, aby ten nowy rok był jak najlepszy! By każdego dnia była akcja, byście spali ile chcecie, somsiad ciszy nocnej nie przerywał, i mieli tylko najlepszych w swoim towarzystwie 🔥

29 grudnia 2018

Oriflame, Tender Care Coconut (Kokosowy krem uniwersalny)

Oriflame, Tender Care Coconut (Kokosowy krem uniwersalny)

Oriflame, Tender Care Coconut (Kokosowy krem uniwersalny)

Co obiecuje producent?: Niezawodna ochrona i ukojenie dla suchej, spierzchniętej skóry, tym razem w kuszącym, kokosowym wydaniu. Idealny dla ust, łokci, skórek przy paznokciach, pięt i wielu innych przesuszonych fragmentów skóry.

Skład: PETROLATUM, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, PARAFFINUM LIQUIDUM, CERA ALBA, PARAFFIN, ACETYLATED LANOLIN, CETYL ALCOHOL, PARFUM, TOCOPHERYL ACETATE, GLYCERYL CAPRYLATE, CITRONELLOL

Oriflame, Tender Care Coconut (Kokosowy krem uniwersalny) możecie zamówić TUTAJ.

Opinia: Kocham zapach kokosa - to mnie skusiło by kupić ten produkt. Wielofunkcyjny: jako pomadki, jako zabezpieczenie ust przed mrozem, podrażnienia od mrozu, balsam na usta na noc. Na podrażniania od mrozu, zarówno ręce jak i nos, szczególnie po katarze. Stosuję również na skórki wokół paznokci, też się sprawdza. Gdy się tatuowałam i skończyła mi się Wazelina biała kosmetyczna, to ratowałam się tym produktem, nie widzę żadnej różnicy w czasie gojenia się od smarowania wazeliną, ani w kolorze.
Pudełko nie odkręca się samo, dzięki czemu krem jest czysty mimo otwarcia. Gęsta stała konsystencja. Wadą jest konstrukcja tego słoiczka, ciężko wydobyć resztki kosmetyku.

PLUSY PRODUKTU:
+ Wielofunkcyjny,
+ Tania,
+ Nie uczula,
+ Mega wydajny, jedno opakowanie wystarcza na kilka miesięcy,
+ Uniwersalny do ust, zarówno latem jak i zimą
+ Zapach.


MINUSY PRODUKTU:
- Konstrukcja słoiczka, ciężko wydobyć resztki produktu,
- brak pędzelka, do wydobywania produktu trzeba używać palców lub własnych pędzelków.

Czy kupię ponownie?: tak, choć chcę wypróbować też inne warianty zapachowe

Oriflame, Tender Care Coconut (Kokosowy krem uniwersalny) możecie zamówić TUTAJ.

26 grudnia 2018

Parafina na dłonie i stopy - zabieg w domu

Parafina na dłonie i stopy - zabieg w domu
Parafina na dłonie i stopy - zabieg w domu


Parafina na dłonie i stopy – Parafina powstaje dzięki destylacji ropy naftowej. Sama w sobie nie nawilża, ale tworzy powłokę na skórze, która ma cel zamykać wilgoć. Długotrwałe utrzymywanie ciepła przez parafinę rozszerza pory, dzięki czemu substancje pielęgnacyjne zdecydowanie lepiej się wchłaniają. 
Weszłam w jej posiadanie przez pewną przygodę... mieszkanie samemu uczy, gdy musiałam rozkręcić kolanko w łazience pod umywalką niestety poparzyłam się kretem... pielęgniarka w ośrodku zdrowia doradziła aby kupić parafinę ciekłą i nią leczyć rękę. Rana szybko się zagoiła, a 7/8 opakowania zostało. Mieszkam na walizkach i nie chcę robić magazynów kosmetyków, więc postanowiłam przetestować zabieg z użyciem parafiny i zużyć dany produkt. 

Zabieg parafinowy do stóp i na dłonie – znalazłam chwilę dla siebie i przygotowałam:  
  • Garnek z wodą 
  • Dwa naczynia na parafinę – jedno mniejsze do rozpuszczania, a drugie większe tak aby zmieściła się w nim dłoń lub stopa podczas zabiegu 
  • Parafinę, do kupienia TUTAJ 
  • Peeling kawowy
  • Rękawiczki i woreczki foliowe 
  • Rękawiczki i skarpetki frotte
  • Maska do dłoni i stóp
  • Krem nawilżający i odżywiający. 
Zabieg: Ogrzałam parafinę w mniejszym naczyniu zanurzonym w gotującej wodzie. Odczekałam chwilę aby nie była za gorąca, by się nie poparzyć. W czasie gdy stygnie zaczęłam już przygotowanie dłoni i stóp do zabiegu, odsunęłam skórki wokół paznokci. Następnie wykonałam peeling kawowy, picie kawy fusiary ma swoje pozytywy, nie pobudza mnie jak kawoszy, ale fusy wykorzystuję do pielęgnacji - złuszczy on martwy naskórek i przygotuje skórę do nawilżania. Osuszyłam skórę i nałożyłam na nie grubą warstwę maski, którą posiadałam dzięki spotkaniu w KPT Kielce - śniadanie startup'owe, podobną możecie zamówić TUTAJ. Wmasowałam ją. Gdy się całkowicie wchłonęła nałożyłam następną porcję. Sprawdziłam temperaturę parafiny. Zanurzyłam całą stopę, następnie drugą. Wyjełam i poczekałam aż parafina zastygnie. Założyłam woreczki foliowe, a na nie skarpetki. Po około 15-20 minutach zdjęłam zastygniętą parafinę. Ponownie użyłam kremu, robiąc przy tym delikatny masaż. Czynności powtórzyłam na ręce.

Efekty: Moje ręce od razu po styczności z detergentami (np. gdy przedziurawi się w trakcie mycia garów rękawica) od razu zaczynają obchodzić za skóry (pasowałoby tutaj określenie "skóra węża" jakie wymyślono mi w średniej szkole przezwisko choć wtedy to było ze względu na stan cery). Stopy też mam ciągle widoczne ze względu na treningi pole dance, więc pielęgnacji odpuścić nie mogę. Po ściągnięciu hybryd stan moich paznokci również uległ pogorszeniu - powierzchnia zrobiła się szorstka, i dziwnie miękkie, uginające się nawet po delikatnym dotknięciu.
Różnica w kondycji skóry jest zauważalna od razu. Stała się miękka i delikatna, a efekt utrzymywał się przez kilka dni. Wykonywanie zabiegu jest zalecane szczególnie jesienią i zimą, gdy temperatury i wiatr dokuczają dłoniom.  
Częstotliwość wykonywania zabiegu jest zależna od stanu skóry. Na początku można stosować go dwa razy w tygodniu. Po osiągnięciu zamierzonego efektu wykonywałam okłady dla przyjemności, raz na 1-2 tygodnie. 


Parafina na dłonie i stopy - zabieg w domu

Gdy skończył mi się dedykowany krem, używałam tego co akurat miałam na stanie np.: żel aloesowy marki Holika HolikaTołpa Urban Garden Enzymatyczny peeling z drobinkami do rąk i skórek, a do stóp Avon krem foot works. Nie zauważyłam jakieś specjalnej różnicy w działaniu. Zabieg pomagał.

22 grudnia 2018

Schwarzkopf Schauma, Nature Moments, Szampon do włosów farbowanych 'Soczysta malina i olej słonecznikowy'

Schwarzkopf Schauma, Nature Moments, Szampon do włosów farbowanych 'Soczysta malina i olej słonecznikowy'
Schwarzkopf Schauma, Nature Moments, Szampon do włosów farbowanych 'Soczysta malina i olej słonecznikowy'

Co obiecuje producent? Szampon chroniący kolor do włosów farbowanych lub z pasemkami. Pielęgnująca formuła chroni kolor, pielęgnuje włosy i przywraca im olśniewający blask. Bez silikonów sztucznych barwników. Dobre tolerowany przez skórę głowy. Testowany dermatologicznie. Certyfikat Dermocert - delikatny dla skóry.  



Schwarzkopf Schauma, Nature Moments, Szampon do włosów farbowanych 'Soczysta malina i olej słonecznikowy' możecie zamówić TUTAJ.

Opinia: Dawno nie byłam tak pozytywnie zaskoczona produktem. Szampon ma przeźroczyste opakowanie, dzięki czemu wiadomo ile jeszcze go zostało. Konsystencja typowy szampon, nie za rzadka ani za gęsta. Sam kosmetyk spłukuje się bardzo dobrze i szybko. 
Nie ma przyklapu, ani przedwczesnego przetłuszczania. 
Bardzo ładny zapach, utrzymujący się na włosach jeszcze do następnego dnia, niechemiczny tylko lekki i przyjemny.
Myję włosy co 2 dni, ale jeśli trzeba spokojnie wytrzymują ponad 3 w przyzwoitym stanie. Nie powoduje przedwczesnego wypłukiwania się koloru z włosów, a używany do blond i do czarnych pasemek. 
Lekkie opakowanie, w sam raz dla żyjących "na walizkach".
Jak dla mnie wszystko super. Zmieniam go tylko na chwilę żeby włosy się nie przyzwyczaiły, ale wrócę do niego w przyszłości. 

PLUSY PRODUKTU:
+wydajność (miałam go przez ponad pół roku),
+niska cena,
+opakowanie, 
+konsystencja,
+dobry do włosów koloryzowanych.

MINUSY PRODUKTU:
- Brak.

Schwarzkopf Schauma, Nature Moments, Szampon do włosów farbowanych 'Soczysta malina i olej słonecznikowy' możecie zamówić TUTAJ.

12 grudnia 2018

Pędzle do makijażu - jak i czym czyszczę?

Pędzle do makijażu - jak i czym czyszczę?
Pędzle do makijażu - jak i czym czyszczę?

Odkąd weszłam w posiadanie jednorożcowych pędzli, dbam o nie jak o własne dziecko💕  

Jak często je myję? Nie maluje się codziennie - tylko sporadycznie. Wbrew pozorom czyszczę pędzelki częściej, ze względu na to że trzymam je na biurku w szklance jako ozdobę (a właściwie trofeum - bo sprawiłam je sobie po zakończeniu pewnej trudnej sprawy, jestem na swoim więc nie mam "nagród od menagera").
Zawsze myje je po użyciu - bez względu czy to było jedno machnięcie, czy chęć uzyskania konkret tapety.
Zdaża się że myję je dodatkowo jeśli wiem że w najbliższym czasie będą mi potrzebne, by nie nanosić na twarz kurzu jaki zdążył na nich się zgromadzić.

Czym czyścić pędzle do makijażu? 
Szare mydło w kostce
Szampon do włosów - Barwa Ziołowa, Szampon brzozowy, do włosów normalnych i suchych - dodatkowo ładnie błyszczą i są mega miękkie w dotyku.

Jak to robię? Włosie pędzli przy płukaniu pod bieżącą wodą zawsze kieruję w dół. Nie chcę by woda dostała się do skuwki. Zanurzam pędzel w strumieniu bieżącej wody. Nabieram nieco mydła lub szamponu na narzędzie i delikatnie pocieraj nim o dłoń. Następnie spłukuję ponownie pod kranem. 
Nie wyciskam mocno wody i nie ciągnę za włosie, ale delikatnie, ruchem pulsacyjnym odciskam z nadmiaru wody.

Jak suszyć pędzle do makijażu? Nigdy nie suszę zestawu pędzli do makijażu na kaloryferze czy przy grzejnikach. Włosie może się wtedy gubić i puszyć. Suszę je na brzegu stołu lub parapetu, aby włosie wystawało poza krawędź blatu. Najczęściej zostawiam je w ten sposób w łazience przy otwartym wąsko oknie - by miały podczas schnięcia dostęp do świeżego powietrza, dzięki temu nie czuć potem użytych produktów. 

W taki oto sposób, nie mam problemów z pędzlami, zarówno tymi nowymi, jak i kiedyś pędzlami do pudrów mineralnych. 
Nie mam zbędnych bagaży, bo bez szamponu i mydła i tak się żyć nie da.

05 grudnia 2018

O tym kto zalazł mi za skórę, kogo NIE polecam... bandyckie zagrania firm

O tym kto zalazł mi za skórę, kogo NIE polecam... bandyckie zagrania firm
Niby mamy XXI wiek, niby technologia jest zaawansowana... złodzieje też są zaawansowani. Dziś o dwóch największych przekrętach z którymi spotkałam się w swoim biznesowym doświadczeniu. 
Normalnie jeśli mam o kimś mówić źle to nie wolę nie mówić wcale, lecz oni przegięli i chce w ten sposób ostrzec czytelników na jakie mogą się narazić konsekwencje oddając im swoje  pieniądze...

Absurd nr 1: nazwa.pl
Nie będę się rozpisywać jak to codziennie po parenaście razy pada ich serwer, bo szkoda znowu moich nerwów, opowiem o ich najgorszym wybryku. Z resztą robią to każdemu, wystarczy wejść na ich opinie na facebook czy google wizytówce, BA już jest fanapage Zbiorowy pozew przeciw nazwa.pl! Poniżej screny z ostatnich emaili:
nazwa.pl opinie
nazwa.pl
I takim oto sposobem sklep nie działa. I to nie pierwszy raz. Do tego dzwonili chcąc naciągnać na wyższy pakiet, konsultant: "to będzie 450zł" - ILE? Tyle to przez nich jestem stratna każdego dnia gdy ich serwery padają! Oczywiście oni się od wszystkiego wykręcą, mam dużo emaili dowodowych. 
Niedziałająca usługa to podstawa do zerwania umowy, a opłacona usługa jest aż do grudnia.... A pisze to tylko dlatego że dopiero po odezwaniu się publicznie na ich temat oni łaskawie odpisują na emaile albo infolinia odbiera, tak to mają w dupie.
Zdecydowałam się na nich dlatego że gdy w poprzednich latach korzystałam z ich darmowych usług to wszystko działało i nie było problemu... jak widać gdy dostaną na konto hajc już kombinują jak więcej wydoić.
Słyszałam kiedyś że było paru typów, co chodzili po ludziach i bili ich aby oddali swoje pieniądze, potem zeszli się w jedno miejsce i tak powstał fiskus... po tych wydarzeniach obstawiałabym inną organizację...

Kolejny screen z emaila od nich:
Oni jeszcze o tym nie wiedzą, ale jeden z tych adresów to przecież ja! Krętacze zawyżają statystyki - wystarczy sprawdzić historię mojej przeglądarki bądź skontaktować się z moim operatorem telefonii i internetu i potwierdzi że to stek bzdur! Nawet jakbym dobę poświęciła nie byłabym w stanie wywołać takich statystyk! 
Przeniosłam się od nich do cba dokładnie 10 kwietnia, a oni nadal bezprawnie wykorzystują moje dane osobowe i nękają tymi emailami. Nie dam złodziejom ani cęta więcej strat przez nich dalej nie udało się odrobić.

Przekręt jakiego świat jeszcze nie widział: instafame.pl
Oferują pierwszy tydzień za darmo na ich przetestowanie. A skoro licznik instagrama stał w miejscu, co szkodzi spróbować. Obsługa wypytała o wszystkie potrzebne dane, np. grupę docelową, i wzieła się do pracy... a raczej wpuściła bota/wirusa do pracy! Ich promowanie polega na nabijaniu obserwacji i lajków profili z zagranicy kompletnie nie związanych z grupą docelową. Całe szczęście że da się sprawdzić gdzie są lajki przyznawane, bo znalazłam tam o zgrozo polajkowane zdjęcie pornola! Profil firmowy lajkujący pornole? Mega promowanie! Tydzień się skończył, zapytali o opinie. Dostali ode mnie odpowiedź że nie o to chodziło. Na tym się nie skończyło.... profil dalej sam nabija sztuczne obserwacje! Pisałam do nich w tej sprawie, zignorowali (wszystko udokumentowane w DM na inst), zwróciłam na ich profilu uwagę pisząc co odwalają - zablokowali. Pisałam do obsługi instagrama, brak odpowiedzi i rozwiązania problemu. 

Tak więc ku przestrodze, tak oto te firmy oszukują. Nie pakujcie im pieniędzy bo nie warto, to tylko piramidy finasowe. Ja tymczasem lecę odreagować, nic nie koi w takich sytuacjach nerwów jak pare kółek biegiem wokół targów.

EDIT AKTUALIZACJA 28.11.2018:
W związku z tym że mój abonament w nazwa.pl się kończy... I chwała bogu bo już mi na nich włosów na głowie zaczyna brakować! Wrzucam aktualizację historii, screna z emaila że kończy się opłacony okres abonamentowy... a tam przeszło tysiąc złoty do dopłaty... najbardziej zadziwiająca jest oplata za pocztę, skoro z niej nie korzystałam... bo nawet nie da się zalogować!
O tym kto zalazł mi za skórę, kogo NIE polecam... bandyckie zagrania firm
Moje mało kreatywne wyjście z beznadziejnej sytuacji (doszłam do wniosku że nie jestem kreatywna, po tym jak współlokator opowiedział historię jaką mieli kiedyś lokatorkę, co cisneła w nich kaktusem 🤣):
- zmienić hosting już wspomniałam zawinełam manatki już w kwietniu (czyli w połowie opłaconego abonamentu) i do cba.pl -> zwykły hosting nie wystarczył do silnika sklepu i z czasem przeszłam na VPS -> support pomimo braku infolinii mają sprawny, strona działać działa, certyfikat przy VPS jest od razu nie trzeba wykupywać osobno jak w nazwa, no to postanowiłam zostać na następny rok, a że dali rabat na Black Friday -> zaoszczędziłam na przedłużeniu 50zł -> mam spokój do 12.12.2019💻
- nazwa.pl nie chce dać kodu authInfo żeby przenieść domene... mało tego nic nie uprzedzając wprowadzili lojalkę że jeśli przesienie się domene przed upływem pierwszego roku, to kara finasowa -> o czym dowiedziałam się dopiero w emailu + nie chcą tego kodu dać elektronicznie tylko trzeba podanie pisemne im wysyłać! No ludzie mamy XXI-wiek nawet w fiskusie załatwisz sprawę przez internet! -> rozwiązanie to tymczasowy adres -> każda domena po wygaśnięciu usługi przez miesiąc nie istnieje, trafia do kwarantanny, po czym można ją ponownie rejestrować... u kogoś normalnego...

AKUTALIZACJA 4.12.2018 - właśnie infolinia dzwoniła i chciała dalej naciągać na przedłużenie, i oczywiście olewa to co robili pół roku temu, czyli blokowali usługę pomimo opłacenia.

A więc od razu informuję, że adres Leyraa-Shop.pl będzie przez miesiąc nie działać, tymczasowy adres to Leyraa-Shop.com.pl -> niewiele trudniejszy, a że na chwilę to wizytówek nie zmieniam.
Jeśli oczywiście ktoś chce korzystać w przyszłości z tego drugiego adresu, to będzie on aktywny bo już mam do niego innego dostawcę, z jasnym regulaminem...
ZapiszZapisz

01 grudnia 2018

Sport - po co komu właściwie? Jak zmienia się psychika po rozpoczęciu aktywności fizycznej?

Sport - po co komu właściwie? Jak zmienia się psychika po rozpoczęciu aktywności fizycznej?
Mam w aktywności fizycznej własnej staż 10 lat więc już chyba mam prawo wypowiedzieć się na ten temat ✌️
Sport - po co komu właściwie? Jak zmienia się psychika po rozpoczęciu aktywności fizycznej?
Co daje przeciętnej jednostce to, że zacznie ćwiczyć?:
  • to jest najlepsze lekarstwo na zakochanie EVER -> zamiast słuchać swojego wtedy ogłupionego mózgu "o dlaczego on mnie nie chce/w czym ona jest lepsza ode mnie że mi go ukradła? itp" siłka działa jak masaż dla duszy... musisz skoncentrować się na ćwiczeniach, więc nie masz możliwości myśleć o niedoszłym facecie (przynajmniej ja nie miałam na tyle podzielnej uwagi 🤣), następnego dnia czujesz zakwasy... i dumę, bo czujesz że zrobiłaś coś dobrze! ->
  • zyskujesz wiarę w siebie - wiąże się to z podpunktem powyżej, samo to że pierwszy raz Ci nie wyszło, i trener Cię poprawiał, następnym razem zrobiłaś/eś już ćwiczenie dobrze.... jesteś zadowolona/y z siebie i...
  • masz czym zabłysnąć przed potencjalną/nym nową dziewczyną/chłopakiem - czasy gdy u facetów ilość przeruchania albo żałosne próby zainponowania dziewczynom piniędzmi lub o żenado samochodem odeszły w zapomnienie... skąd wogóle ten stereotyp się wziął jak gadam z dziewczynami na temat samochodów to co druga odróżnia tylko ich kolory, nawet marek nie zna... co innego jeśli powiesz dziewczynie/chłopakowi że trenujesz... masz pasję, zainteresowania, chcesz być w czymś dobra/bry! ->
  • temat do rozmów w towarzystwie - szczególnie w nowym mało kiedy jest tak że znacie się godzine i nie milczycie... a jak się okaże że druga strona też ćwiczy to już możecie wymienić się opinią co działa, który klub lepszy... japy się nie zamkną 😁
  • poprawia się stan wyglądu zewnętrznego - w tym cery, bo toksyny są usuwane w ten sposób z organizmu, a biegając w słoneczne dni można przy okazji się opalić. Nie róbcie tylko tego jak ja, bo będziecie mieć krzyże od szelek, jest to widoczne na każdym moim zdjęciu z wakacji 🤣
  • odporność na przeciwności losu - im większe obciążenie, im bardziej skomplikowane ruchy, tym potem większa odporność na przeciwności losu -> pogodę, długość przebytej drogi z buta, kolejki, denerowanie przez szkołę, rodzeństwo -> 
  • sposób na odstresowanie się - wyobrażasz sobie że ten worek to jest nauczycielka która dała Ci jedynkę/laska która ukradła Ci faceta iiii wyżywasz całą nagromadzoną w sobie agresję! <padasz z wycieńczenia na ryj> przypomnij mi na co byłaś/eś zła/zły?
  • "ból chwilowy, figura długoterminowa" - ja. Czasy gdy ludzie wierzyli w diety też już się kończą, ba znam instruktorki fitness które potrafią jeść w Makdupolandzie czy popijać winiaka, a dzięki treningom i suplementacji dalej wyglądają i czują się świetnie. Podkreślam czują się, bo to ważniejsze od zewnętrznej otoczki.
Ale żeby to działało, to trzeba dobrać aktywność do swoich potrzeb, z tego co zaobserwowałam to polecam tak:
  • na ból kręgosłupa - aerial pilates, basen, wszelkie rozciągania
  • aby nawiązać nowe znajomości - tańce towarzyskie typu Batacha, Salsa, Kizomba - w większości miast organizowane są Praktisy gdzie można podłapać podstawowe kroki, ludzie na tych zajęciach są mieszani więc łatwo o nawiązanie nowego kontaktu
  • rzeźba - siłka 💕 treningi personalne z profesjonalistą, i obserwowanie własnego ciała, co działa, a co nie, po kliknięciu w zdjęcie zostaniesz przeniesiona/y do sesji z tego dnia:29.10.16 Niebieska bokserka, sportowy biustonosz, czarne dresy adidas z ściągaczem 3/4, nike air max 2016, Siłownia Radom
  • brak funduszy - internet... mamy wszystkie nagrania choćby Chodakowskiej dostępne na YouTube, więc pusty portfel to nie wymówka, a poza tym przez internet można zarabiać
     https://www.youtube.com/watch?v=kfsfBJGFh2o
  • nuda i rutyna - Zumba, sztuki walki, bieganie, fitness, generalnie wszystko. Wiedzieliście np. że są organizowane maratony Zumby? W moich Kielcach i Mielcu są :) Albo imprezy sportowe typu Fit Weekend Targi?
  • nie czujesz się bezpiecznie na choćby ulicy - Krav Maga, MMA, boks - brutalne ale skuteczne. Wiedzieliście że leworęczni mają naturalną przewagę? Przeciwnik nie jest w stanie przewidzieć ruchu! Z tą historią się nie kryję. Już kiedyś był palant co mi robił nadzieje przez rok tylko po to żeby przelecieć... musiałam bronić się pięściami jak to wtedy 18nastoletnia dziewczynka byle jak... jego plan przeruchania się nie powiódł, a potem jeszcze przez pół roku sie za to mścił. 
  • cellulit na nogach i wogóle słaby wygląd nóg - pole dance... moje wybawienie po tylu latach... testowałam wszystko co wymieniłam dziś, i dopiero po 3 regularnych miesiącach pole dance moje nogi od tyłu wyglądają dobrze! W sumie, czy ktoś zna źle wyglądająca pole dance'kę? Bo ja nie...

Przy okazji, chciałbym zaprosić serdecznie do zrobienia zakupów odzieży sportowej w moim sklepie Leyraa-Shop.pl 💕 Dla kobiet legginsy sportowe znajdziesz w sekcji TUTAJ, a topy TUTAJ! Natomiast dla panów (tak wiem że tu jesteście google wie wszystko😛) dział fitness jest TUTAJ :) Kupując w Leyraa-Shop.pl wspieracie rozwój polskiej marki, polskiej produkcji produkty, pokażmy że Polska jakość wyprzedza przeciętną chińszczyznę!