24 kwietnia 2019

Śliskie dłonie - jak poprawić przyczepność?

Śliskie dłonie - jak poprawić przyczepność?

Moje największe utrapienie, przez co ostatnia opuszczałam salę? Ześlizgiwanie się z rurki! Siły już miałam, ale dłoń i tak nie utrzymywała się tylko zsuwa się w dół... 

Nie mam problemów z nadpotliwością dłoni, jednak czasami zmagam się z ich przesuszeniem.

Dziś podzielę się tym, co praktykowałam, aby sobie w tej sytuacji pomóc:
  • Zadbać o skórę regularnymi peelingami i olejkami - większość trenerek powie, żebyś nie smarowała się niczym dzień przed, bo będziesz się ślizgać. Tylko, nie dopowiedziały tego, że jak będziesz mieć skórę posiniaczoną, bolesne odciski, będziesz obchodzić ze skóry jak wąż podczas wylinki, to też nic specjalnego nie zdziałasz. Mnie najlepiej się sprawdza właśnie dzień przed zadbać o nawilżenie, a prysznic po prostu zrobić prawie że przed samym treningiem. Resztki kosmetyku które nie wchłonęły się, po po prostu się zmyły, i skóra jest gotowa do nowych wyzwań. Dzięki temu nie zsuwam się przez bycie oblepionym czymś, ani nie puszczam się z bólu przez nadwrażliwość suchej skóry.
  • Nie wchodzić na rurę po wcześniejszej aktywności fizycznej - pomijam to, że siły i energii na rurkę potrzeba więcej niż na pozostałe sporty, bo to chyba każda/każdy trenujący wie... zostałam kiedyś na otwartej sali po godzinnych zajęciach z twerku. Myślę sobie "rozgrzana jestem rozgrzewka z głowy"... i nauka też z głowy. Byłam nie tyle co rozgrzana, ale "lało się" ze mnie. Zsuwałam się gorzej niż w ciuchach, i w efekcie ześliznęłam się, i zaczęłam powtarzać choreo na ziemi, by nie tracić czasu na walkę z wiatrakami.
Śliskie dłonie - jak poprawić przyczepność? Magnezja marki Ocum dla Pole Dancer'ek
  • Magnezja - to powie Ci każdy. I Ameryki nie odkryje. Faktycznie magnezja pomoże lepiej "przyczepić się" do drążka, ale też nie jest bez wad. Przyśpiesza pojawianie się odcisków, a z nimi też świata nie podbijesz. Odciski na skórze trzeba leczyć tak jak wspominałam przy kropce pierwszej. Magnezja jest łatwo dostępna przez internet, TUTAJ masz spory wybór. Większość osób na sali korzysta z tej samej firmy, więc w szatni niechcący mogłabyś podczas pakowania się zabrać nie swoją. Dlatego na swojej mam narysowane serduszko długopisem, czymś się odróżnia, wiadomo kogo należy do kogo, tak oznakowałam teren. Możemy też wyróżnić swoją przyklejając naklejki.
  • Nie przesadzać ze środkiem do czyszczenia rurki, oraz, czyścić całą - nie raz za dużo napsikałam, i w efekcie miałam mokrą rurę, a co za tym idzie, z wspinaczki nici. Oraz im wyższy poziom, tym wyżej trzeba wchodzić. Nie wiem, czy tylko ja mam takiego pecha, że zawsze trafiam tak, że cała rurka jest spocona po poprzednich kursantkach, i jeśli wcześniej nie wdrapie się na samą górę i nie przetrę jej, to przecieranie do wysokości swojego wzrostu i tak nic nie da, bo po trzecim wejściu jestem wyżej, chwytam się mokrego, i spadam na dół.
  • Wpierw zadbać o wzmocnienie rąk - większość powie ci, że na rurce wszystko sobie wzmocnisz i wyrzeźbisz... tylko nikt nie wspomni, że jak przychodzisz kompletnie nowa, to brak kondycji i umiejętności zaraz będzie widać... w żadnym innym sporcie jaki wcześniej trenowałam nie było tyle pokręconych i nietypowych chwytów. W efekcie czego na początku moje ręce to były raczej atrapy, niż coś, co faktycznie mnie miało utrzymać. Ciągle obcierałam sobie nadgarstki i nie znałam przyczyny. Dopiero z czasem jak nabrałam siły, byłam w stanie odepchnąć się ręką i odbić od rury, a nie tylko zwisać z boku – byłam w stanie utrzymać się dłużej, bez konieczności puszczania z bólu.
  • Rozgrzanie, rozmiar i farba rurki - odkryłam to bawiąc się na placu zabaw. Na wąskiej z odpryskującą farbą rurce ledwo utrzymywałam się na rękach. Natomiast jak poszłam kawałek dalej, znalazłam rurkę o średnicy jak te na zajęciach. Była dobrze pomalowana, bez żadnych odprysków, i nagrzana od słońca. Jak jej chwyciłam, od razu byłam w stanie wykonać figury, które chciałam. I o wiele łatwiej wychodzić niż po wąskiej.

Natomiast, nie sprawdziło się u mnie:
Użycie antyperspirantu na dłonie - z antyperspirantem, czy bez, bez różnicy. Może przez to, że używałam zwykłych najtańszych, nie wiem. Póki ich nie zużyję i nie kupię innych, nie będę tego praktykować. Zaktualizuję wpis, jeśli by się coś zmieniło.
Moczenie dłoni w rumianku - bardzo go lubię i stosuję w wielu przypadkach, ale tutaj nie zdał egzaminu.


Praktycznie o pole dance

Jeśli dopiero zaczynasz albo chcesz wiedzieć, jak wygląda pole dance od bardziej praktycznej strony, zajrzyj też do:
Znalazłaś tu coś dla siebie? Podaj wpis dalej ♡
Jeśli jesteś marką i szukasz miejsca na wartościową prezentację produktu WSPÓŁPRACA

8 komentarzy:

  1. Ja tam akurat nie mam problemu, bo nie ćwiczę z rurką :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wzmocnienie rąk jest potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam jak kiedyś rywalizowałam ze znajomymi kto dużej utrzyma się na drążku. U mnie dłonie pocą się po prostu ze stresu i to bardzo przeszkadzało. Osobiście wkładałam dłonie w suchy, szary piach i to serio pomagało na długo. Domyślam się, że do twojej sytuacji raczej to nie jest dobra rada, ale właśnie jakiś proszek na dłonie myślę, że jest najlepszym rozwiązaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetestuję gdy będę ćwiczyć gdzieś na rurce pod gołym niebiem :D

      Usuń
  4. Punkt 1-miałabym takie samo zdanie jak te trenerki 😀
    W sumie z tym prysznicem niezły pomysł-wypróbuję to na moich stopach po pediciurze, tak mi się slizgaja że masakra 😡
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  5. O ...podziwiam :) ja nie mam motywacji, by wzmacniać dłonie i ręce...

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie takiego wpisu szukałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. thats awesome but risky 😁 i cant try that

    OdpowiedzUsuń

Nieopłacone linki nie są zatwierdzane. Chcesz się na tej stronie zareklamować? Sprawdź zakładkę Reklama :)
Prosimy o dodanie bloga do listy wyjątków filtrów reklam, z szacunku do naszej pracy, dzięki reklamom możemy utrzymać wysoką jakość treści.