02 lutego 2019

Schwarzkopf Gliss Kur, Thermo-Protect, Blow Dry Oil (Olejek termoochronny)

Schwarzkopf Gliss Kur, Thermo-Protect, Blow Dry Oil (Olejek termoochronny)

Co obiecuje producent? Niezwykły olejek termoochronny bez spłukiwania zapewnia optymalną ochronę przed wysoką temperaturą i luksusową miękkość podatnym na uszkodzenia włosom bez pozostawiania na nich śladów.  Nietłusta formuła zawiera 8 cennych olejków upiększających. Intensywnie regeneruje włosy i chroni je przed zniszczeniami podczas suszenia - dla zdrowego połysku włosów i luksusowej miękkości.

Skład: Isododecane,   Caprylic/Capric Tri-glyceride, Helianthus Annuus Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Extract, Carthamus Tinctorius Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Rosa Canina Fruit Oil,   Sesamum Indicum Oil, Octocrylene,   Parfum, Butylphenyl Methylpropional,   Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone,   Cou Marin, Citronellol,   CI 40800

Schwarzkopf Gliss Kur, Thermo-Protect Olejek termoochronny można kupić TUTAJ.

Opinia: Na sezon wiosna-lato-jesień ideał! Na zimę już słabiej wypada przez brak silikonów - one chronią przed tymi czynnikami które zimą są najbardziej uciążliwe, czyli mróz i śnieg.
Rozpylam olejek głównie na włosy od ucha w dół, tam, gdzie będę stosować prostownicę/lokówkę. Przeczesuję szczotką Tangle Teezer aby rozprowadzić równomiernie produkt. Olejek dociąża włosy, dyscyplinuje je, wygładza i nawilża. Nadaje miękkości. Czyli jak prawie każdy olejek, z tym, że ten jest bez silikonów. 
Wiadomo, nie należy nakładać olejków w zbyt dużej ilości, by nie przetłuścić włosów i w tym przypadku również należy się trzymać tej zasady. O ile od razu po nałożeniu i wyprostowaniu nie będzie to zbytnio rzucać się w oczy, tak następnego dnia obudzimy się z przetłuszczonymi włosami.
Zauważyłam że pomaga utrzymać włosy proste - nawet następnego dnia pomimo zaplatania na noc w warkocza - wystarczy włosy przeczesać szczotką i można wychodzić do ludzi :) Jest to dla mnie mega plus, bo nie muszę kupować osobno lakieru, a żyję dalej na walizkach, a więc brak zbędnych bagaży.
Obecnie mam średnio-porowate włosy i staram się używać najniższych temperatur podczas stosowania lokówki i prostownicy. Żadnych zniszczeń na włosach nie zauważyłam. 

PLUSY:
+ olejek nie jest drogi  - przezroczysta butelka pozowała kontrolować ilość produktu
+ forma spray'u
+ przyjemny zapach
+ gabaryty opakowania - lekko spłaszczone można z łatwością zmieścić w bagażach
+ następnego dnia włosy są dalej proste bez konieczności stosowania lakieru

MINUSY:
- dozownik kiedyś mi przeciekał - nie wiem czy w transporcie się uszkodził czy co, musiałam dodatkowo opakowanie zafoliować, i podczas rozpylania też czułam że cieknie mi produkt po ręce.

Schwarzkopf Gliss Kur, Thermo-Protect Olejek termoochronny można kupić TUTAJ.

8 komentarzy:

  1. Nigdy nie korzystałam z produktów tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio polubiłam olejki do włosów. Na zimę świetnie się sprawdzają ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla moich włosów,olejki są za ciężkie ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę wypróbować tego olejku, może ten mi się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam różne olejki, ale o tym nie słyszałam, pewnie dlatego, że takie rzeczy głównie dostaje na prezent. Trzeba wypróbować :D

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!
    mój blog (klik)

    OdpowiedzUsuń

Cenimy uczciwych i lojalnych czytelników. Nie tolerujemy spamu. Chcesz się na tej stronie zareklamować? Sprawdź zakładkę współpraca :)
Na blogu obowiązuje Polityka Prywatności.

Bądź ze mną w stałym kontakcie :) Zapisz się na newsletter!