28 sierpnia

Garnier Olia 6.6 Intensywna czerwień

Czy wspominałam już że jest nudno i chcę akcji? Tak. Czy życzenie zostało spełnione? Naturalnie że tak, i to jeszcze jak... Taka tam historia farbowania włosów przy użyciu oli garniera.

Tak prezentowały się włosy przed farbowaniem, szczegóły pielęgnacji przez ostatni miesiąc w aktualizacji:
 
 

Wyposażenie:
Co obiecuje producent?: Trwała koloryzacja włosów. Zawiera naturalne oleje. Kolor jest intensywny, długotrwały. Farba pozostawia intensywny blask i poprawia wygładzenie włosów do 35%. Działa łagodnie, ma kwiatowy zapach i kremową konsystencję, która nie spływa z włosów. 

Wrażenia: Farba dobrze się rozprowadza i jest wydajna. Jedno opakowanie wystarczyło na moje włosy długości za zapięcie stanika. Ma rzadką konsystencję coś w stylu jogurtu. Brudzi wszystko w pobliżu, bo kapie. Jednak efekt....:
Także ten tego, tak się prezentują moje włosy naturalnie... I efekty koloryzacji tą farbą. 
Zadowolona jestem tylko z odżywki, jeszcze połowa jej została, ma fajną nakrętkę, i włosy były bardzo miłe po jej użyciu.
Tylko odrost wyszedł taki jak miał być :(
Fajnie wyglądał swoją drogą prysznic przy spłukiwaniu.... jakby dokonano tu seryjnego morderstwa XD
Dobrze że w porę wyczaiłam że coś jest nie tak z włosami. Zadupie małe więc szybko na rower po farbę. Nie było w sklepie za płotem (mina sklepowej bezcenna swoją drogą xd), to wio do KitPola w rynku. Tam kasjerka się uśmiała z mojego przeglądania się w szybie za alkoholami przy ladzie... Ratujemy moje włosy tym razem Joanną.
Ciąg dalszy nastąpi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bądź ze mną w stałym kontakcie :) Zapisz się na newsletter!

Copyright © 2016 Leyraa Blog , Blogger