04 lipca

Moda, ubieranie się, styl - jak zmieniło się moje podejście na przełomie lat?

Jak to właściwie się stało, że jestem w takim a nie innym miejscu?

Historia ta zaczyna się w 2011 roku gdy się po raz pierwszy zakochałam... wtedy jeszcze byłam ubierana przez matkę w jej ciuchy, czyli za duże o kilka rozmiarów (wtedy jeszcze nie trenowałam i byłam nijaka nosiłam coś koło M, a dawali mi rzeczy w rozmiarze XXL, więc mimo wszystko - za duże). Wtedy coś mnie tkneło, że żeby się mu przypodobać trzeba wyglądać jak koleżanki z klasy, bądź idolki z TV. Godzinami potrafiłam przeglądać kolorowe czasopisma typu Bravo, nawet jeden egzemplarz ostatnio czytałam w Tesco nie wiedziałam że je jeszcze drukują 🤣 zaczełam zarabiać pierwsze pieniądze sprzedając dzieciakom z sąsiedztwa ciuchy których nie chciałam, by mieć na te co chcę. Oczywiście w domu leciały teksty typu "stroi się do szkoły" no hello wybranek w sql jest zapomniał jak byk cielęciem był? Miałam już wtedy świadomość że z cerą jest źle, więc w kosmetyki też zaczęłam inwestować. Chodziłam do rygorystycznego gimnazjum, ale puki oceny dobre, to darowali pomalowane paznokcie czy tego typu dbanie o siebie. 
Oczywiście z miłości nic nie wyszło, zostałam sama z góóóóóórą ciuchów.....
Chodziłam wtedy ubrana jak typowa dziewczyna w tamtych czasach, czyli kardigan, jeansy, koszulka.... o markach typu adidas czy nike mogłam pomarzyć, bo jak przy zarobkach 5zł na dzień? Moją zmorą wtedy były szerokie biodra, masywne nijakie nogi - wygrałam z tym po kilku latach, teraz treningów nie odpuszczam by przypadkiem do tego nie wrócić... Nie mam żadnych zdjęć z tego okresu, bo nie miałam wtedy telefonu. Tak całe gimnazjum nie miałam telefonu, nie to co teraz co dzieciaki co nie dorastają mi do pasa mają lepszego srajfona niż ja....

W szkole średniej nie było pod tym kątem wielkich zmian. Może to że zarobki się podniosły bo zaczelam pracować w FM i Avon więc dwie stówki na miesiąc wpadały. Zaczęły się realizować marzenia o markowych butach. Zawsze jak wyobrażałam sobie siebie to zawsze markowe... Dalej robiłam tak że chciałam przebrać się za kogoś innego, miałam przygotowane powycinane zdjęcia idolek i szukałam jak tu zrobić by wyglądać jak one. Nauczyłam się wtedy korzystać z allegro i z szafa.pl i zaczęło się robić coraz ciekawiej.
Moda, ubieranie się, styl - jak zmieniło się moje podejście na przełomie lat?


Po skończeniu szkoły średniej czyli maj 2015 rozpoczęłam prowadzić tego oto bloga. I wtedy odbiła mi jeszcze większa palma - kupować ciuchy "na sesję"! Tak, kupowałam masowo ciuchy których poza zdjęciami wogóle nie ruszałam! Co mną kierowało? Nie wiem? Szmateksy, bazary, allegro - to były moje domy.
Ślepo wtedy posłuchałam tekstu jednego fotografa, żeby kupić szpilki na sesje... fakt mam świadomość że jestem niska, ale dlaczego na każdej sesji katowałam się tymi szczudłami?
22.08.2015r. cz.1 Pin-Up Girl, koszula w czerwoną kratkę, czarne spodenki z brokatem, szpilki, czerwona bandamka, sesja na terenie "Elektryka" Mielec


3.10.2015 Granatowa spódnica, Czarne szpilki, Bluzka w kwiatki, Bransoletki, sesja w Kamieniołomach Świętokrzyskich

24.04.2016 Biała rozkloszowana sukienka z złotą koronką, czarne szpilki, brązowy cienki pasek z ćwiekami gwiazdki, czerwone włosy, sesja Pałac Biskupów Krakowskich w Kielcach
Jeśli byłby ktoś zainteresowany, to sprzedaję sukienkę tutaj Vinted.pl lub jeśli preferuje to Szafa.pl / Brązowy pasek / szpilki

Przyholowałam z tym stylem życia po wylądowaniu na etacie. Bo skąd tam wziąść na to hajsy? Jak wszystko szło na rachunki... wtedy był tryb życia "za darmo" zbierałam po mieście ciuchy co ktoś dawał ogłoszenia na olx że odda za darmo, trzeba było ciąć koszty żeby chociaż na czesne wystarczyło.

Dopiero po rozpoczęciu normalnej pracy w Mary Kay, a potem w Jeunesse, znów mogłam kupować ciuchy na sesję.... ale coś we mnie podczas etatu pękło... jak feniks odradza się z popiołów, tak i mi się to wtedy udało. Udało mi się włączyć do współpracy wizażystkę i oraz razu wyniki pracy weszły na wyższy poziom!
7.12.2016 Sesja w WDK Kielce Begie Dress Smokey-eye Glamour Sylwester style


7.12.2016 Czarna piankowa rozkloszowana sukienka, czarne szpilki na platformie, czarny kapelusz, rękawiczki długie
Czarna rozkloszowana piankowa sukienka tutaj Szafa / Vinted /  szpilki Kolia / rękawiczki / Czarny kapelusz

I nie było zmian aż do zeszłego roku gdy latem potrzebowałam zajęcia które odciągnie skołatane myśli od sytuacji która miała na Suwałkach miejsce - rozpoczęłam pracę nad sklepem, brać udział w ambitnych sesjach - znów odrodziłam się z popiołów po 5 miesiącach funkcjonowałam normalnie w społeczeństwie, to już nie te czasy co przez zakochanie szkoły zawalałam...
8.07.2017 Biała koronkowa sukienka z jeansową górą, białe trampki, plastikowe kolorowe bransoletki, Dębica


15.08.17 Cropp top w kwiaty, spódnica mini ołówkowa czarna, trampki, wisiorek z kotkiem, grzywka z długich włosów z kucykiem, Skarżysko-Kamienna

15.07.2017 Pastelowa gorsetowa sukienka, tiara, szpilki, wisiorek Oko Proroka, Fantasy make-up, Mielec

27.11.17 Biała koszula, czarna spódnica obcisła, zakolanówki, botki sznurowane na koturnie, warkocze dobierane
Biała koszula zakolanówki / Spódnica / Botki

23.11.17 Fioletowe legginsy, szare sneakersy na koturnie pikowane, koszulka z sercem, warkocze dobierane
Fioletowe legginsy / T-shirt serce / Sneakersy 

Ciekawe, kolorowe skarpetki od That Sock - Kolorowe skarpetki w pudełku na prezent

Dziś dalej przykładam dużą wagę do stylówki, ale nie kosztem męki w szpilkach.... potrafię 
tak operować zestawami, abym nie musiała w nich cały dzień występować. Czasem budzi się jeszcze ochota kupienia "o to na sesję" ale zaraz mózg się uruchamia i "chwila czy ja to jeszcze gdzieś założe? Czy ten wydatek się zwróci czy ta rzecz na siebie zarobi?" jeśli odpowieć brzmi nie, nie kupuję.
Tak samo z produktami. Jestem w Jeunesse bo produkty są dobre, a dzięki systemowi który jest w firmie zastosowany, zarabiam kupując dla siebie produkty - inwestycja.
Szukam drugiej firmy MLM która miałaby też produkty typu środki czystości, szampony, pasty do zębów - by każda wydana złotówka mogła się zwrócić, po co dawać na sobie zarabiać koncernom typu rossman?
Przejawiam teraz jeszcze bardziej biznesowe podejście do mody, a może to już inwestycyjne? Mam już 10cio letni staż pracy, podejście do pieniędzy się zmieniło, złe doświadczenia sponiewierały, ale czuje się dobrze z tym co teraz robię.
Podobnie było z początku z włosami... przez lata nauczyłam się wielu fryzur, a ślepo słuchałam się fotografów aby zostawiać je rozpuszczone. Nuuuudaaa! Teraz znów korzystam z swoich umiejętności co wprowadza za każdym razem nutę odmiany.

Pod kątem stylu jedyne zmiany jakie zaszły to to, że zatraciłam to przebieranie się za kogoś innego. Dziś potrafię patrzeć na bluzkę, i wyobraźnią dopasować to co już mam w garderobie do niej. Nie potrzebuję "ściąg". Czy ubrałabym się ponownie tak jak kiedyś? Nie we wszystkie stylówki, ale w większość tak.

9 komentarzy:

  1. Interesujący wpis :) Nie trzeba nosić szpilek, żeby dobrze wyglądać.
    Pozdrawiam!
    My blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Podejście do ubioru zmienia się z wiekiem, chyba u kobiet częściej takie zmiany występują. Ja sama doświadczyłam ogromnej zmiany w garderobie i powoli staram się kompletować dobrej jakości uniwersalne ubrania, w których autentycznie będę chodzić. Zdecydowanie za dużo mam ciuchów kupionych przez kaprys, które zalegają teraz w szafie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja pamiętam jak jakieś dziesięć lat(no okey więcej trochę niż 10) temu mama siłą mnie zmusiła bym się ubrała w spódnice-dosłownie płakałam
    Teraz nie wyobrażam sobie nie chodzić w spodnicach mam ich mnóstwo 😊
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również ubieram to w czym czuje się dobrze i nie ubierze mnie nikt za cholerę w coś co w jego mniemaniu jest pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze ubierać się tak, aby podobać się sobie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O jakie zmiany, wow! Ja od jakiegoś czasu chodzę tylko w sukienkach i spódnicach... tak jakoś mi się zmieniło :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ubiór to nieodłączna strefa u kobiet. Moda jest bardzo zmienna , styl się zmienia. Trzeba nosić to w czym ktoś się dobrze czuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. O matko, ale się zaczytałam! ;) a co do tych włosków to pięknie je upinasz. Nie rezygnuj z tego! :)

    OdpowiedzUsuń

Cenimy uczciwych i lojalnych czytelników. Nie tolerujemy spamu. Chcesz się na tej stronie zareklamować? Sprawdź zakładkę współpraca :)

Administratorem Twoich danych osobowych po skomentowaniu jest blogger.com i google.com. Twoje dane są bezpieczne.

Bądź ze mną w stałym kontakcie :) Zapisz się na newsletter!

Copyright © 2016 Leyraa Blog , Blogger