12 września 2018

Pierwsze urodziny firmy leyraa-shop.pl - co dał mi rok zlegalizowanej pracy?

Pierwsze urodziny firmy leyraa-shop.pl - co dał mi rok zlegalizowanej pracy?

Stało się 💕 11 września wybiła rocznica firmy Leyraa-Shop.pl🦋 Nie jest to pierwszy mój start-up bo aktywna pracująco jestem już od 10lat, ale na pewno wreście taki, w którym trafiłam z pomysłem.

Rok temu o tej porze nigdy nie przypuszczałabym że moje życie będzie tak wyglądać... a jednak to się dzieje! Podsumuję najważniejsze aspekty:
  • Cierpliwość i koncentracja - nie mogę tego zrobić bo nie wiem jak? od czego są google! Niektóre zadania zajmowały mi ponad 3 miesiące pracy... ale warto było. Co z tego że zapłaciłabym komuś za zrobienie tego, jeśli za pare tygodni znowu by było jak przed zleceniem? Teraz mam doświadczenie i w każdej chwili daną rzecz naprawię.
  • Przewartościowanie swojej pracy - dosłownie - znudziło mi się latanie za ludźmi. Co z tego że ja ciągle podnoszę swoje kompetencje, cisne na siłowni aby nie wyglądać jak bezkształtny baleron w skarpetce, szukam wizażystki, przerabiam ciuchy... a potem trafiam na fotografa który zamienia plany miejscami, czyli tło ważniejsze niż fotografowana, albo nie docenia pracy wizażystki? Nie wspominając już o stracie finansowej na bilety i ciuchy które potem zalegają w szafie bo nadają się tylko na sesje...
  • Siła i samozaparcie - mocne jak jeszcze nigdy! Wiadome był czas na łzy, jak hosting zablokował mi stronę, czy jak pracownica nic nie robiła... ale tylko tyle! Odeszły lata gdy byłam zakochana i przez to ciągle cierpiałam. Jestem tak sfokusowana na swoim celu, że się nie zakochuję!
  • Własne życie - tyczy się wspomnianej wyżej sytuacji. Dzięki temu że nie jestem zakochana rozwijam się na najważniejszych dla siebie płaszczyznach - mam swoje cele niezależne od tego co mi ktoś kiedyś usiłował wmówić, możliwość uprawiania nowego sportu (ten kto ma profil bloga na instagramie w obserwowanych wie że nareście poszłam na polle dance), grafika komputerowa, finanse, relacje, programowanie.
  • Podszlifowany warsztat -  inwestycja w samochód, MacBook i Photoshop to był jeden z moich najlepszych wyborów. Nareście mam profesjonalne narzędzia do pracy, i stale uczę się nowych możliwości.
  • Poznanie prawdziwego świata - styczność osobiście z Urzędem Skarbowym i ZUS, negocjacje z klientami, dokładanie do interesu gdy nie ma klienta. Nie gadam już nawet z etatowcami na temat pieniędzy bo oni tego nie zrozumią, pracodawca opłaca ich ZUS, oni nawet nie są w stanie wyobrazić sobie ile potrzeba PRZYCHODU na same KOSZTY STAŁE, ich nawet to nie interesuje ile trzeba kreatywności aby zarobić. Tak samo jak fiskus miał być całym złem wszechświata... coś nie grało w papierach i musiałam zapierdalać z domu do Mielca... w porze najgorszych korków, jak zwykle jadąc na rezerwie, trafiłam na strefie w rozkopy, kobieta na mnie poczekała po skończonej swojej zmianie bym mogła odebrać swoje dane i złożyć deklarację! Tak Fiskus mi pomógł dobrze czytacie! To tylko etatowcy oni mają w swojej hierarchii kogoś nad sobą, jak to w piramidach finansowych. Tak samo jak miesiące reinwestowania, bo nie było klientów, a hosting czy ZUS sam się nie opłaci.
  • Życie towarzyskie o jakim zawsze marzyłam - nie dziele już ludzi w kategoriach koleżanki-znajomi-przyjaciele. Po tych wszystkich przejściach jakie miałam to aż dziwne że jeszcze potrafię do kogoś się odezwać. Mam po prostu bliskie osoby, dla których wiem że nie jestem zerem, które chcą się ze mną spotkać, nawet na przysłowiowe piwo i plotki, i potrafię to docenić. Mimo że jak zacznę gadać o swojej pracy to patrzą na mnie jakbym mówiła po chińsku - nie mam im tego za złe bo żadne z nich nie jest komputerowcem, ani najzwyczajniej w świecie nie jest im to doniczego potrzebne. Doceniam ich za to że są.
  • Uczenie się na błędach - czyli podsumowanie tego co już powiedziałam - pernamentna zmiana myślenia, wyplewienie z głowy syfu który ktoś kiedyś wmawiał, zastąpione własnymi doświadczeniami.
Czarna mini gorsetowa sukienka z aksamitu z złotymi akcentami, naszyjnik z pereł, sandały zamszowe szpilki, tiara, gwiazdki robione elinerem
Skoro misja firmy - czyli wyleczenie mnie z zakochania - została spełniona, to czy to koniec tego rozdziału? Absolutnie nie! Teraz firma ma nową misję... ale ciii to tajemnica nie chcę zepsuć niespodzianki, szczególnie ze zaniedługo prace na serwerze się zakończą i sklep powróci! ❤️

Włosy zakręcone przy użyciu Lokówki BEGOOD A3979, a czerwone pasemka wykonane Pianką koloryzującą Venita Trendy jasna czerwień.

Szpilki czarne sandały
Mała czarna z aksamitu
Naszyjnik z pereł
Korona opaska Tiara


14 komentarzy:

  1. gratuluje! <3 i życzę jeszcze więcej sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi 11 września wybiły drugie urodziny bloga-co za zbieg okoliczności ☺
    Widzę że do fotografów nie masz szczęścia...
    Oby było lepiej ☺
    No i gratuluję sukcesów 👏😘☺
    P.S.ślicznie wyglądasz 😍❤
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję 💕W takim razie za rok urządzamy razem podwójną imprezę 😃

      Usuń
  3. Thanks for the beautiful post!

    https://elenabienvenido.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jednak miłość to najlepszy motywator do działania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję sklepu! Na prawdę świetna robota :)

    https://redamancyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję! I szczerze życzę dużo sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję sukcesów i samozadowolenia :) Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję tego roku! ;)! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Cenimy uczciwych i lojalnych czytelników. Nie tolerujemy spamu. Chcesz się na tej stronie zareklamować? Sprawdź zakładkę współpraca :)

Administratorem Twoich danych osobowych po skomentowaniu jest blogger.com i google.com. Twoje dane są bezpieczne.

Bądź ze mną w stałym kontakcie :) Zapisz się na newsletter!

Copyright © 2016 Leyraa Blog , Blogger