13 sierpnia

Mycie włosów odżywką

Nie mam łatwego życia z moimi włosami i nie ukrywam tego. Poświęcam im dużo czasu i pieniędzy. Z lepszym, gorszym, albo i żadnym skutkiem. Ostatnio wypróbowaną metodą pielęgnacji przeze mnie jest mycie włosów odżywką. Opinię o tej metodzie mam już opartą na dwóch produktach, z czasem na pewno wypróbuję inne i zaktualizuję spostrzeżenia.
Skąd pomysł na wypróbowanie tej metody?
- ciekawość,
- zajmuje mało czasu,
- krąży w sieci dobra opinia,
- a szczególnie polecana dla osób z kręconymi włosami,
- zawsze jakieś rozwiązanie dla nielubianych kosmetyków.

Użyłam do tego odżywki Hergon i Crema all latte, z którymi niezbyt się lubię.
Mają krótkie składy, i są sprzedawane w dużych butlach po niskiej cenie. Zużywa się jej więcej niż szamponu.

Wygląda ona u mnie tak:
1. Obficie spłukuję włosy wodą. Lekko masuję, staram się je zmiękczyć.
2. Nakładam spore ilości odżywki na skalp i na długość włosów. Rozprowadzam równomiernie.
3. Jeszcze zwilżam wodą (inaczej może się nie pienić).
4. Spieniam i dokładnie masuję skalp.
5. Wmasowuję odżywkę w długość włosów: przeciągam dłońmi pasmo po paśmie, wygładzając włosy.
6. Myję się, słucham rozmów z pod sklepu lub muzyki z telefonu, odżywka w tym czasie sobie działa.
7. Dokładnie spłukuję.

Efekty po użyciu Hergonu:
Włosów po treningu nie domył. Czubek wymył, ale jak chciałam zrobić przedziałek z boku, niespodzianka dalej przepocone włosy. Zostawił swój dziwny "film" na włosach. Nie spowodował zwiększonego wypadania. Były sztywne i w dotyku wyraźnie było czuć że coś dalej na nich jest. Raczej nie sprawdza się ten produkt w tej metodzie.

Efekty po Crema all late:
Włosy dokładnie domyte, choć resztki z pianki Venity zostały, którą szampon fioletowy zmył jednorazowo, ale o tym w osobnym poście. 
Nie spowodował zwiększonego wypadania, wypadło o wiele mniej niż przy użyciu szamponu, dosłownie pare na krzyż. Włosy po użyciu były miękkie, błyszczące, nie oklapnięte. 
Po umyciu uczesałam w warkocza, i przez pół dnia nic z nimi nie robiłam. Oto efekt:
Takiego skrętu już od dawna nie mogłam osiągnąć! Szczególnie z grzywki jestem zadowolona, nawet wyprostowana nie układa się tak fajnie. Jeśli włosy nie będą się szybko przetłuszczać i puszyć, ten sposób może przywrócić mi możliwość chodzenia z kręconymi włosami, bez tony lakieru!

Sprawdza się ten produkt również do mycia po plażowaniu. Nie wypadają wtedy wszystkie włosy, są fajnie "usztywnione", nie puszą się, grzywka posłuszna i uniesiona.

Wypróbuję tę metodę jeszcze w przyszłości: po wyjściu z basenu, i żeby osiągnąć skręt. Próba nie strzelba, a nuż widelec się uda i będzie dobrze :)

A tym czasem.... cicho tam pod sklepem! Słabą muzę gracie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bądź ze mną w stałym kontakcie :) Zapisz się na newsletter!

Copyright © 2016 Leyraa Blog , Blogger